Rzeczpospolita
2.1.2001.
"KSIĄŻKA Z PAPIERU"
KRZYSZTOFA JANICKIEGO
śmieszy i przestrasza
"Książkę z papieru" w natłoku zalecających się do czytelnika kolorowych
wydawnictw łatwo przeoczyć. Nie przyciąga wzroku skromna okładka z
niewielką, żartobliwą inskrypcją: "Temperatura powierzchni okładki 190 C,
temperatura wewnątrz 380 C". Trzeba było dopiero opaski, która rozszyfrowuje tajemnicze inicjały "K.J.", informując zarazem, że autor książki Krzysztof Janicki, jest znanym satyrykiem krakowskiej "Piwnicy pod Baranami". Wewnątrz znajdujemy teksty w poetyce absurdu i purnonsensu. Ten angielski z ducha rodzaj rozrywki Janicki najwyraźniej preferuje, dając serię osobliwych pastiszy, w których swobodnie i zdecydowanie rozprawia się z myślową tandetą, atakującą na co dzień naszą świadomość
Niecnie szarga autor wszelkie "świętości" kultury masowej: teleturnieje, sport, rozrywki umysłowe, poradniki, hobby, psychozabawy. Unaocznia infantylizację i zakłamanie reklam. Kpi ze współczesnego omamienia paranauką, z pędu ku pseudoliteraturze science fiction, fantasy bądź sensacji.
Celnie parodiuje zarówno hermetyczny język subkultur, np. komputerowców,
jak też komiksy czy graffiti. Daje próbkę ogłupiającej stylistyki kolorowych pism dla pań, ale też nie oszczędza publicystycznego żargonu codziennych gazet. Wszelako chapeau bas! Zamieszczając - jako pierwszy człowiek w historii - wywiad z Potworem z Loch Ness wykazał się autor wyjątkową żurnalistyczną bystrością. Rozległość i śmiałość skojarzeń piwnicznego satyryka nie ogranicza się zresztą do tekstów. Dziełem autora jest również wyjątkowo przemyślana i staranna szata graficzna książki.
Winien jestem państwu jednak ostrzeżenie. Pod pozorem beztroskiej zabawy formą Krzysztof Janicki nie oszczędza nikogo, a smaga boleśnie. Jego książka równie śmieszy, co irytuje; uczy, jak i przestrasza. No, no!


Janusz R. Kowalczyk

Krzysztof Janicki "Książka z papieru",
Wydawnictwo B4System, Kraków 2000.