Drogi Panie Sebastianie, proszę przekazać ten list drogiemu Panu Szymonowi, jako że częściej Pan z Nim przebywa na nocnych pochulankach

Drogi Panie Szymonie

     Pisząc do mnie, Pan tak miło połaskotał w szyję...Ta przyjemność rozpaliła zmysły i odciągnęła od przykrej lektury innych listów podrzucanych mi przez nietoperze. Przylatują z różnych stron świata, wciskają się przez szpary w oknach i zostawiają sterty korespondencji. Donoszą o huraganach, powodziach, trzęsieniach ziemi, pożarach - tyle kataklizmów w tym roku! tyle ofiar!
W Pergola, podczas pełni księżyca Brunonie Moro wyrastały właśnie kły wampirze, gdy nagle zadrżały mury i waląca się kolumna wybiła je, nim osiągnęły właściwą długość. Znajdujący się w okostnej procesor miesiączkowego odrostu zębów został uszkodzony i Brunona będzie miała trudności w odżywianiu się krwią.
     Patrick Novak z Medfort w stanie Oregon, podczas pobierania posiłku z żyły dobrowolnej ofiary - Marylin Morgan, został wraz z nią porwany w wir trąby powietrznej. Skręcone na kształt liny dwa ciała spadły w Newadzie do ogródka pastora. Nie powiodła się próba rozdzielenia przez rozkręcanie. Merylin już nie żyła a Patrick pozostał kaleką. Utracił na zawsze zdolność fruwania.
     Waleria Pacanowska oraz jej towarzysze, będąc w stanie hibernacji wampirzej a więc znikomo zużywając tlenu przetrwali trzytygodniowe zamulenie powodziowe w krypcie kościoła w Sobocie Nadodrzańskiej. Poddani procesowi odmulania w specjalnych odcedzawkach - rozpłynęli się niczym galareta. Zebrane kości poddano kremacji.
     Wzruszony Pańskim bólem nad losami wampirów, postanowiłem ulżyćPańskim smutkom zgłaszając się wkrótce do Szanownego Pana o finansowe wsparcie akcji " Pomoc dla Drakulau"
 
 
 
Z szacunkiem oddany

Kazimierz
Wiśniak