ULICA

Ulica, latarń rząd, apteka,
bezmyślny blask, na rowie lód.
Ćwierć wieku żyj, a nie doczekasz-
nie będzie zmian. Nie przyjdzie cud

A umrzesz - zaczniesz znów na nowo
i wszystko się powtórzy znów:
apteka, latarń rząd gazowych,
lodowej wody pełen rów.

W świetle wieczornego słońca
tkwimy tacy przygarbieni
na trawnikach, na ławeczkach.
Ręce zwisły nam ku ziemi,
nasze oczy smutkiem świecą.

A przed nami strojni ludzie
chwiejnie łażą ścieżynami
pod otwartym, wielkim niebem,
które od wzgórz w dal się ciągnie
ku dalekim innym wzgórzom.

Do wierszy :Franza Kajki
Aleksandra Błoka
Muzyka: Krzysztof Litwin